Pisz po polsku, jak w rozmowie z biurem rachunkowym. Asystent czyta realne dane firmy i odpowiada twardymi liczbami, bez klikania po raportach.
Wskazujesz dostawcę, z którym masz umowę - Anthropic, OpenAI, Google, Mistral albo model na własnym serwerze. Za zapytania rozliczasz się bezpośrednio z nim.
Nie zakładasz konta u żadnego dostawcy. Zapytania obsługuje model w europejskim centrum danych, a Ty widzisz zużycie i koszt w złotych w swoim panelu.
* Funkcje asystenta AI są domyślnie wyłączone i uruchamiamy je dopiero po podpisaniu z Tobą odrębnego aneksu. Przy wyborze dostawcy widzisz, w jakim regionie przetwarzane są dane, a zgoda, którą potwierdzasz w systemie, wymienia dostawcę i region z nazwy. Reszta eWMS działa niezależnie od tego, czy asystent jest włączony.
Ctrl+K i jesteś na miejscu: dokument, kontrahent, towar albo nowa faktura. Bez szukania w menu.
Każdy widzi tylko to, do czego ma uprawnienia. Na Macu ⌘K.
Kontrahent zakładany osobno w programie do faktur i osobno w magazynie. Przy każdej zmianie adresu ta sama robota od nowa.
Wyciąg bankowy w jednym oknie, faktury w drugim, a odpowiedź na pytanie „czy nam zapłacili" zajmuje pół godziny.
Obowiązek już jest, a większość narzędzi rozwiązuje go osobnym modułem albo osobnym abonamentem.
eWMS trzyma to wszystko w jednym miejscu. Jedna kartoteka kontrahenta, jeden magazyn, jedne rozrachunki.
Jeden moduł obsługuje cały obieg dokumentów, od oferty po korektę. Statusy płatności i KSeF widzisz na jednej liście.
Każdy dokument powstaje z poprzedniego, więc pozycji nie przepisujesz drugi raz. Faktura sprzedaży zdejmuje towar ze stanu i od razu trafia do rozrachunków.
Fakturę wystawioną jeszcze w starym systemie skorygujesz już w eWMS, sprzedażową i zakupową. Wpisujesz jej numer i datę, numer KSeF, jeśli go ma, oraz pozycje przed korektą. Dane faktury pierwotnej trafiają na korektę, wydruk i do KSeF, a rozrachunek powstaje na właściwego kontrahenta.
Faktury od dostawców pobierają się same co noc. Nie musisz nic sprawdzać w rządowym portalu.
Nowe faktury zakupu czekają na decyzję: założysz z nich fakturę zakupu, sam rozrachunek albo pominiesz z powodem. Dostawca dobiera się po NIP, a duplikat wpisany wcześniej ręcznie nie powstanie drugi raz.
Rachunek z faktury porównywany jest ze wszystkimi rachunkami dostawcy. Nieznany wchodzi jako niepotwierdzony i jest wyróżniony w rozrachunkach, dopóki nie potwierdzisz go u dostawcy.
Za wybrany okres jeden ZIP: rejestry VAT z korektami, kasa, bank i dokumenty, których w KSeF nie ma. Resztę biuro rachunkowe pobierze samo z KSeF.
Gdy KSeF chwilowo nie działa, faktura czeka w kolejce i wysyła się sama. Każda wysyłka zapisuje przy fakturze wysłany XML, także nieudana.
Lupka przy kontrahencie otwiera prześwietlenie: wpłaty z 12 miesięcy w terminie i po terminie, średnie opóźnienie i jedno zdanie podsumowania. Do tego umówiony i realny termin płatności, kontakt, otwarte zamówienia i notatki zespołu.
Ostatnie 6 mies.: płaci średnio 12 dni po terminie (18 wpłat, opóźnienia rosną)
Notatki są wspólne dla wszystkich z dostępem do kontrahenta. Każda ma autora i datę, ważne przypinasz na górze, a zmienić lub usunąć może je tylko autor albo administrator.
Wiele magazynów, dokumenty WZ / PZ / MM, stany w czasie rzeczywistym, wycena FIFO.
Dokumenty KP / KW, wiele kas i rachunków, kursy walut NBP pobierane automatycznie.
Powtarzalne faktury i usługi generują się same. Role i uprawnienia trzymają porządek w zespole.
RODO w mikrofirmie zwykle kończy się teczką z wydrukami i nadzieją, że nikt nie zapyta. W eWMS to jest moduł: żądanie, termin, decyzja, wykonanie i protokół, który możesz pokazać urzędowi.
Faktura wysłana na zły adres to już naruszenie ochrony danych. Rejestrujesz je, a system liczy termin zgłoszenia do UODO i przygotowuje protokół.
Jednym przyciskiem wysyłasz mu sprawę do oceny, a jego stanowisko trafia do protokołu. Bez inspektora reszta działa tak samo.
Uczciwie: nazwa, NIP i adres zostają na fakturach do końca okresu przechowywania, bo tego wymaga prawo. System pokazuje datę, po której możliwa jest pełna anonimizacja.
Przegląd gaśnic, koniec umowy najmu, ważność certyfikatu KSeF, termin odpowiedzi na żądanie RODO. Jeden kalendarz zamiast kartki na monitorze i czterech przypomnień w telefonie.
Badania, umowy, deklaracje, przeglądy. Jednorazowo albo cyklicznie, z godziną, notatką i przypomnieniem na tyle dni przed, ile sobie ustawisz.
Trzydzieści dni na odpowiedź i końce retencji zanonimizowanych kartotek wchodzą do kalendarza same, prosto z modułu RODO.
Ważność certyfikatu i terminy dosyłki faktur wystawionych w trybie awaryjnym. Dwie rzeczy, których przegapienie kosztuje najwięcej.
Te same terminy widzisz na pulpicie, w porannej odprawie asystenta i w codziennym e-mailu na adres firmy. Trudno je przeoczyć.
Terminarz ma własne uprawnienia, więc możesz dać go całemu zespołowi albo zostawić dla siebie. Klik w dzień otwiera rozkład godzinowy z możliwością dopisania terminu.
Wybierasz nie tyle program, ile sposób, w jaki będzie u Ciebie działał. Te trzy modele różnią się tym, gdzie leżą dane, kto odpowiada za kopie i co zostaje w Twoich rękach, gdy współpraca się kończy. Poniżej bez ocen, łącznie z miejscem, w którym eWMS wypada gorzej.
Na komputerze, na którym pracujesz. Dopóki ta maszyna działa, wiesz dokładnie, gdzie są.
W bazie dostawcy, razem z danymi innych firm. Rozdzielenie jest kwestią poprawności aplikacji.
W osobnej bazie tylko Twojej firmy, pod własnym adresem. Awaria albo błąd u innego klienta nie dotyka Twoich danych, bo nie ma wspólnej bazy.
Kto ma dostęp do komputera. Zwykle nikt z zewnątrz, o ile nie ma zdalnego pulpitu.
Obsługa dostawcy, w zakresie wynikającym z jego procedur.
Jedno konto serwisowe, widoczne na liście użytkowników, z każdym logowaniem odnotowanym w dzienniku. Wyłączasz je sam, przełącznikiem; wtedy nie obsłużymy zdalnie zgłoszenia, dopóki go nie włączysz.
Ty. Jeżeli nikt tego nie pilnuje, kopii zwykle nie ma.
Dostawca, na swoich zasadach. Zakres i częstotliwość wynikają z umowy.
Kopie po naszej stronie, a niezależnie od nich pełną kopię pobierzesz sam z panelu, w dowolnej chwili, bez proszenia kogokolwiek. Kopia jest zaszyfrowana kluczem, który wskazujesz.
Aktualizację trzeba kupić i zainstalować, zwykle na każdym stanowisku. Przy KSeF dochodzi certyfikat i połączenie z systemem ministerstwa.
Dostawca aktualizuje wszystkich naraz, w wybranym przez siebie terminie.
Aktualizujemy Twoją instancję, a o istotnych zmianach uprzedzamy. Co weszło w danej wersji, czytasz w oknie „Co nowego" zwykłym językiem, nie numerem wersji.
Z jednego stanowiska. Praca kilku osób wymaga sieci firmowej i konfiguracji.
Z przeglądarki, z dowolnego miejsca.
Z przeglądarki, z dowolnego miejsca, z uprawnieniami nadawanymi osobno każdemu użytkownikowi przez administratora Twojej firmy.
Pracujesz dalej. To jedyna rzecz, w której ten model wygrywa.
Nie pracujesz.
Nie pracujesz.
Wszystko, co masz na dysku - o ile program da się jeszcze uruchomić.
Zależnie od umowy. Zwykle eksport w terminie wyznaczonym przez dostawcę.
Instancja działa jeszcze 30 dni, żeby spokojnie pobrać komplet danych. Zasady usunięcia opisuje umowa powierzenia, którą dostajesz przed decyzją, nie po niej.
Zwykle jej nie ma.
Zależy od dostawcy i jego regulaminu. To w nim sprawdzisz, czy jest włączona i co się dzieje z danymi, które do niej trafiają.
Wyłączona blokadą techniczną, dopóki nie podpiszesz osobnego aneksu. Nie odblokujesz jej ustawieniem w systemie ani my przez pomyłkę - wymaga świadomego uruchomienia na serwerze po zawarciu aneksu.
Środkowa kolumna opisuje model, nie konkretny produkt. Rozwiązania działające w tym modelu bardzo się między sobą różnią i część z nich robi powyższe rzeczy dobrze. Chodzi o to, żebyś wiedział, o co pytać, zanim podpiszesz.
Wpisujesz NIP, a dane firmy uzupełniają się z GUS. Status VAT sprawdzasz na białej liście bez wychodzenia z systemu.
Ten sam eWMS na iPadzie, obsługiwany palcem albo rysikiem. Faktury podejrzysz w PDF bez przesiadania się do komputera.
Przed terminem i po nim kontrahent dostaje jeden e-mail z zaległymi i zbliżającymi się fakturami oraz numerem rachunku. Ton dopasowuje się do terminu, a wybranym kontrahentom przypomnienia wyłączysz.
Pobierane automatycznie, a fakturę walutową system przelicza sam.
Magazyn widzi stany, księgowość widzi dokumenty. Każdy tyle, ile potrzebuje.
Spis z natury, różnice i dokumenty korygujące stany w jednym przebiegu.